PIXABAY.COM
BEZPIECZEŃSTWO. Oferują czujniki gazu i powołują się na gminę. A gmina nie ma z tym nic wspólnego
Sprawa pochodzi z gminy Lipie, ale może się zdarzyć w zasadzie wszędzie.
Niektórzy z mieszkańców Lipia i okolic odbierali w ostatnim czasie telefony od firmy sprzedającej czujniki gazu. Podczas rozmowy przekonywano ich, że posiadanie takiego czujnika przez osoby użytkujące butle z gazem w gospodarstwie domowym jest obowiązkowe. To nieprawda, takiego obowiązku nie ma. Co więcej, nieuczciwa firma (albo ktoś, kto się za firmę podaje) wobec tych, którzy nie dali się namówić, posuwa się jeszcze dalej. Mieszkańcy słyszą bowiem w słuchawce telefonu, że oferująca czujniki firma działa w porozumieniu z gminą Lipie. A numery telefonów do mieszkańców otrzymała z urzędu gminy.
To kłamstwo. Urząd gminy oficjalnie dementuje te informacje i ostrzega przed ofertami składanymi mieszkańcom w nieuczciwy sposób.
– Działania firmy nie mają żadnego związku z Urzędem Gminy Lipie – podkreśla w specjalnym komunikacie wójt Bożena Wieloch.
Wobec takiego komunikatu wszystko wygląda z daleka na działalność jakichś naciągaczy. Nawet jeśli ktoś uzna, że oferowane urządzenie jest mu potrzebne, niech lepiej go poszuka samodzielnie w sklepach czy w internecie. Skoro ktoś dzwoni i posuwa się do kłamstw, to jego oferta nie może być korzystna dla nabywcy takiego urządzenia. Decydując się na taką ofertę, możemy dać się oszukać. Możliwości jest wiele. Albo po prostu stracimy pieniądze, albo przepłacimy, możemy też kupić coś, co zwyczajnie nie działa zgodnie z oczekiwaniem. A jeśli ktoś nieuczciwy dostarczy nam taki towar do domu to… kto wie, kogo wpuścimy z nim na swoje podwórko.
Krótko mówiąc: lepiej uważajmy, i nie dajmy się oszukać. (jar)



Facebook
YouTube
RSS