– Medycyna oparta na faktach i dowodach, to jest ważne dla Władysława Kosiniaka-Kamysza – tak w rozmowie z Onetem sztabowcy PSL tłumaczą decyzję swojego szefa. Dziś na wniosek kandydata na prezydenta zawieszony w partii został Tomasz Dorniak, który publicznie twierdzi, że potrafi wyleczyć koronawirusa.
Jak opisaliśmy wczoraj w Onecie, zasiadający w pomorskim zarządzie PSL Tomasz Dorniak chwalił się, że opracował terapię, która jest skuteczna w walce z koronawirusem. Tekst wywołał sporo emocji, niekoniecznie pozytywnych.
Nie minął jeden dzień, a jest już konkretna reakcja polityczna. Na wniosek Władysława Kosiniaka-Kamysza, Dorniak został zawieszony w PSL. – Medycyna oparta na faktach i dowodach, to jest ważne dla Władysława Kosiniaka-Kamysza. Nie można utożsamiać partii z takim tematem – tłumaczy w rozmowie z Onetem Magdalena Sobkowiak, szefowa sztabu Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Sam Dorniak nie wydaje się przybity decyzją swojej partii. – Mnie nie można w tej chwili zdołować. Najważniejsze jest dla mnie zdrowie i walka o to, by wprowadzono do szpitali wszystkie skuteczne metody.
Zawieszony w PSL polityk przekonywał wczoraj, że jego opracowana lata temu metoda sprawdza się też w zwalczaniu innych chorób, m.in. nowotworów. – Nie rozmawiałem z Kosiniakiem-Kamyszem na temat mojej metody w kontekście koronawirusa.
Dorniak mówi, że decyzję o zawieszeniu w PSL otrzymał drogą telefoniczną. I że został poproszony o wydanie oświadczenia, które właśnie przygotowuje.
Rozmówca Onetu zaznacza, że przyjmuje decyzję PSL-u z godnością. – Zdrowie i polityka to dwie różne rzeczy. Ja działam od 10 lat na rzecz zdrowia. Temat zdrowia milionów Polaków jest dla mnie najważniejszy.
źródło:onet.pl




Facebook
YouTube
RSS