FINANSE. Gminy spełniają teraz cykliczny obowiązek uchwalania programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Krzepicki ratusz zdecydował się zainteresować mieszkańców tym, jakie koszty dla samorządu wynikają z problemem bezdomnych zwierząt
Bezpańskie zwierzęta – w praktyce głównie chodzi o psy i koty – to dla gmin wydatki. Wiadomo, że gdy pojawia się gdzieś bezdomny pies, mieszkańcy oczekują, że zostanie wyłapany, aby nie stwarzał zagrożenia. Nieco rzadziej mieszkańcy zdają sobie sprawę, że „oddanie do schroniska” to nie jest coś, co w przypadku samorządu odbywa się bezpłatnie.
Program opieki nad zwierzętami i zapobiegania bezdomności zwierząt na rok 2021, który uchwalono w gminie Krzepice na ostatniej sesji – tak jak się go uchwala też w innych gminach – wiąże się z zabezpieczeniem miejsca dla takich zwierząt. Za ile?
Krzepicki ratusz podał kwoty. Koszt przekazania jednego bezdomnego zwierzęcia do schroniska to dla gminy Krzepice wydatek 2091 złotych brutto. Jeśli w jakimś miesiącu gmina żadnego zwierzęcia do schroniska nie przekaże, to i tak za taki miesiąc zapłaci ryczałt w wysokości 615 złotych brutto. To za „gotowość”, za „trzymanie miejsca”. Zresztą jak zwał, tak zwał. Łatwo zauważyć, że wyłapanie bezdomnego zwierzęcia to z jednej strony oczekiwanie społeczne, z drugiej – konkretne koszty. Wyłapaniem też nie zajmują się urzędnicy. Też trzeba mieć stosowne kwalifikacje. Gminy zachęcają więc często, by te już schwytane zwierzęta oddać do adopcji. Jeśli taki piesek czy kotek znajdzie nowy dom, to i dla niego lepiej, i dla gminy. Dla gminy po prostu taniej.
Z tym poszukiwaniem chętnych do adopcji czworonoga sprawa też nie jest bardzo prosta. Rozmawiano o tym na sesji w Kłobucku. Takie zwierzę do momentu adopcji trzeba mieć gdzie przetrzymywać. Bezpański pies w niewoli może też przypadkiem kogoś ugryźć. Choćby człowieka, który przyszedł z zamiarem jego adoptowania. A wtedy problemy gotowe. Bo ktoś za to zwierze odpowiada.
Ciągle głównym problemem pozostaje samo zjawisko bezdomności zwierząt. Nie chodzi tu często o czworonogi urodzone i dorastające w takim stanie. Najczęściej są to zwierzęta porzucone. W kontekście zapobiegania mówi się o obowiązku czipowania zwierząt domowych. Wtedy łatwo by było ustalić, do kogo należy rzekomo bezpańskie zwierzę. Z drugiej strony jeśli ktoś do tego stopnia nie ma serca, by pupila porzucić gdzieś w lesie i skazać na cierpienie, to czy nie znalazłby jakiegoś okrutnego sposobu na poradzenie sobie także z takim czipem? Na złych ludzi może nie być dobrej metody. Choć… może po prostu brak woli, by takową znaleźć i wprowadzić odpowiednimi aktami prawnymi. (jar)



Facebook
YouTube
RSS