2 listopada mieszkanka gminy Opatów, pani Stanisława Cipcińska z Wilkowiecka, obchodziła piękny jubileusz setnych urodzin. Z gratulacjami i życzeniami dla dostojnej jubilatki pospieszyli przedstawiciele gminy, a wraz z nimi – także KRUS-u
Życzenia zdrowia, pomyślności, spokoju, pogody ducha – to wszystko naturalne w takiej sytuacji. Setne urodziny to ciągle rzadkość i to też okazja, by jubilatom składać powinszowania w imieniu całej społeczności lokalnej. Ten miły obowiązek wzięli na siebie samorządowcy i urzędnicy z gminy Opatów. W miejscu zamieszkania pani Stanisławy pojawili się więc wspólnie: wójt gminy Opatów Bogdan Sośniak, przewodniczący rady gminy Mirosław Szewczuk, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Opatowie Agnieszka Paruzel oraz radny Grzegorz Idasz. Obecny był również Piotr Dobosz, dyrektor Oddziału Regionalnego KRUS w Częstochowie, który w imieniu prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego wręczył jubilatce list gratulacyjny. Osobom, które kończą sto lat, specjalne gratulacje składa też tradycyjnie premier. Życzenia i list gratulacyjny od prezesa rady ministrów Mateusza Morawieckiego został pani Stanisławie przekazany przez delegację z gminy.
Setna rocznica urodzin była doskonałą okazją do przypomnienia najważniejszych wydarzeń w życiu dostojnej mieszkanki Wilkowiecka. Mamy i garść tych ciekawych informacji. Pani Stanisława Cipcińska urodziła się 2 listopada 1922 roku w Wilkowiecku jako dziecko Michaliny i Adama Słomianów. W 1940 roku, w czasie okupacji, Wilkowiecko częściowo zostało wysiedlone przez Niemców i pani Stanisława wraz z rodziną, przyjaciółmi i innymi mieszkańcami trafiła na Dolny Śląsk – wówczas należący do Niemiec. Konkretnie do Piławy Górnej. Tam pracowała w gospodarstwie, którym zarządzali Niemcy. W 1941 roku wzięła ślub z Mieczysławem Cipcińskim. Kilka lat po wojnie, w 1956 roku, wraz z rodziną powróciła do Wilkowiecka i zamieszkała w części wybudowanego przez siebie domu. Tu powtarza się to, co zawsze znajdujemy we wspomnieniach stulatków.
I na co warto zwrócić uwagę. Pani Stanisława przez całe swoje życie bardzo ciężko pracowała, ale też bardzo lubiła pracę w polu. Mimo całego trudu nigdy nie narzekała. Lubiła pomagać innym i czyniła to zawsze z uśmiechem. Gromadziła wokół siebie ludzi, miała wielu przyjaciół, których często odwiedzała i dzieliła się radością. Uwielbiała śpiewać i jak mało kto zna różne piosenki. Także dziś bez pomyłki potrafi wyśpiewać nawet po kilka zwrotek. Każde spotkanie rodzinne jest okraszone jej ulubionymi utworami, które przywołują historie z czasów wojny i młodości. Jak łatwo zauważyć: ciężka praca, otoczenie przyjaciół i bliskich oraz pozytywne nastawienie do życia – to chyba najlepszy i potwierdzający się w wielu przypadkach przepis na długowieczność.
Pani Stanisława cieszy się z licznej rodziny. Doczekała się 6 dzieci, 10 wnuków, 18 prawnuków oraz 6 praprawnuków. Wraz z przedstawicielami jej rodzinnej gminy szanownej jubilatce życzymy dalszych długich lat życia w dobrym zdrowiu. I aby każdy kolejny jej dzień był radosny, pełen życzliwości i miłości osób bliskich. (jar)



Facebook
YouTube
RSS