Teraz, gdy w jaskiniach zimują nietoperze, wejście do środka może je wybudzić i narazić na śmierć
Ten apel skierowany jest do wszystkich, którym choć trochę zależy, by przyrodzie nie szkodzić w sposób ewidentny. Mamy w powiecie jaskinie. W jaskiniach zimują nietoperze. Szczególnie cenna pod tym względem jest Szachownica w gminie Lipie. Obowiązuje zakaz wstępu do jaskini, ale nie każdy go przestrzega. Tymczasem wejście do środka, zwłaszcza w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia, może powodować wybudzanie się z hibernacji licznych żyjących tam nietoperzy. Wybudzone, stracą energię i być może będę musiały szukać pożywienia. Zimą go nie znajdą. Nie mają wtedy szans na przetrwanie. I wiosną sami będziemy musieli sobie jeść komary, które spokojnie wsunęłyby na śniadanie takie nierozważnie doprowadzone do śmierci nietoperze. Nie chodzi o to, że ktoś wejdzie do jaskini po cichu lub głośno. Obecność człowieka zmienia temperaturę w środku. Minimalnie, ale może wystarczyć, by jakiś nietoperz się obudził. Zrobi to jeden, ruszą się inne. Głupia i niepotrzebna „wycieczka” do środka jaskini, zwłaszcza właśnie w sezonie zimowania nietoperzy, może spowodować gigantyczną katastrofę ekologiczną. Potencjalnie każdy nierozważny człowiek może stać się sprawcą.
Kto ma w nosie przyrodę i nietoperze, może zainteresuje się tym, że głupota może go kosztować. W jaskiniach, gdzie jest zakaz wstępu, okresowo montuje się monitoring. Były już u nas liczne przypadki „zdziwionych” tym, że ich kamera nagrała i że są nieprzyjemności. Koszt takiej wycieczki może być spory, więc może warto sobie zimą pojechać za tę kasę na zimowisko, na narty czy choćby urządzić imprezę w domu. A nie iść do jaskini budzić nietoperze. (jar)



Facebook
YouTube
RSS