Albertów

Ironeusz – Irek o żelaznych nogach

Z Bułgarii i Grecji w nieco ponad tydzień. Mamy takiego rowerzystę – w naszym powiecie!
Ironeusz – Irek o żelaznych nogach

Ledwie przyjechał w tydzień na rowerze z Hiszpanii, a już odbył podobnie wymagającą podróż z Bułgarii i Grecji. Ireneusz Szymocha, nadzwyczaj twardy rowerzysta z gminy Lipie, nie przestaje zadziwiać

O jego wyprawie z Hiszpanii do Polski i pokonaniu ponad dwóch tysięcy kilometrów w tydzień pisaliśmy całkiem niedawno. A tu już kolejne projekty niezwykły kolarz z gminy Lipie ma odhaczone. Trasa z Bułgarii przez Grecję i szereg państw bałkańskich, a potem Węgry i Słowację do Polski to też było grubo ponad dwa tysiące kilometrów. I znów ledwie nieco ponad tydzień w wymagającym terenie – wszak ta część Europy to daleko nie niziny, a do tego parę granic do pokonania, nie zawsze tak symbolicznych jak w strefie Schengen.
Trasa wcale nie prowadziła najkrótszą drogą do domu. Raczej była tak ułożona, by zahaczyć o możliwie najwięcej krajów i zobaczyć realnie ciekawe miejsce. Czyli nie tylko jazda się liczy – ale i przygoda. Pierwszy tysiąc kilometrów „stuknął” jeszcze w Serbii. Drugi – już w granicach Polski. Dzienne dystanse, które mieszkaniec naszego powiatu pokonywał w tej trasie są w zasadzie nieosiągalne dla zwykłych śmiertelników. Nie mówiąc już o tym, by pokonywać takie dzień w dzień.
Niezwykłe osiągnięcia nadzwyczaj wytrzymałego rowerzysty z Albertowa to efekt lat treningu i stopniowego zwiększania wyzwań. Jego przykład może inspirować. Zaczął jeździć, by zrzucić trochę kilogramów. Potem padały pierwsze bariery – pierwsze sto kilometrów dziennie, pierwszy tysiąc w ramach jednej trasy. Z czasem forma pozwoliła na udany udział w maratonach rowerowych. Tych startów Ireneusz Szymocha ma na koncie bardzo dużo. Nie raz wygrywał, a w swojej kategorii wiekowej – wielokrotnie. Był rowerem w każdej gminie w Polsce, objechał każde województwo. W alpach pokonywał przewyższenia, jakich w Polsce nie spotka się nigdzie. Dziś powie się: człowiek niezwykły, mało kto jest do tego zdolny. Patrząc na jego historię można dodać, że… przede wszystkim mało kto próbuje i mało kto jest tak konsekwentny w działaniu.
Czekamy na realizację kolejnych niesłychanych rowerowych wyzwań. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Albertów

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Albertów

Rozpoczną budowę kanalizacji

Jarosław Jędrysiak5 lipca 2023

Rowerem z Hiszpanii do Polski. W tydzień!

Jarosław Jędrysiak18 kwietnia 2023

Otwarli zmodernizowaną świetlicę

Jarosław Jędrysiak8 sierpnia 2021

Dzieci mają nową atrakcję

Jarosław Jędrysiak18 sierpnia 2020

Stara szkoła na sprzedaż

Jarosław Jędrysiak26 września 2019

Chcą sprzedaży szkoły

Redakcja10 lutego 2017