kredyty-chwilowki.pl
KONTROWERSJE. Zdaniem radnego z częstochowskiej rady miasta Łukasza Kota miasto powinno rozważyć wprowadzenie zakazu reklamowania kredytów – chwilówek w pasach dróg publicznych. – Korzystanie z nich często prowadzi do tragedii osobistych – argumentuje. Wiceprezydent Soborak twierdzi, że nie pozwalają na to przepisy. Ale reklamy z ul. Mstowskiej i Poselskiej zostały już usunięte
W kwietniu i maju Łukasz Kot skierował do prezydenta Matyjaszczyka dwie interpelacje w tej sprawie.
– Ostatnio zauważyłem kilka reklam tego typu, prawdopodobnie ustawionych na terenach, którymi zarządza urząd miasta lub jednostki mu podległe np. w pobliżu pasa drogowego przy ul. Mstowskiej – zwrócił uwagę. – Korzystanie z wysokoprocentowych pożyczek często prowadzi do tragedii osobistych – podkreślił.
W związku z tym zaapelował o rozważenie wprowadzenia zakazu reklamy pożyczek – chwilówek w pasach drogowych. Ale zdaniem urzędników i drogowców nie ma ku temu podstaw.
– Miejski Zarząd Dróg i Transportu jako jednostka zarządzająca drogami publicznymi na terenie Częstochowy nie ma podstaw prawnych do określenia rodzaju działalności gospodarczej niedopuszczonej do reklamowania w pasie drogowym – stwierdził w odpowiedzi wiceprezydent Mirosław Soborak.
Interwencja radnego zmotywowała jednak drogowców do sprawdzenia sytuacji przy ul. Mstowskiej. I okazało się, że reklama była tam umieszczona bez zgody zarządcy. Została już usunięta jako zagrażająca bezpieczeństwu ruchu. W drugiej interpelacji Kot zwrócił natomiast uwagę na reklamę przy ul. Poselskiej (pomiędzy ul. Wypalanki a ul. Żyzną), pytając czy została ustawiona po uzyskaniu niezbędnych zezwoleń i uiszczeniu stosownych opłat. I znów wyszło na jaw, że zarząd dróg nie dał na nią zgody. Również usunięto ją jako zagrażającą bezpieczeństwu ruchu. Wygląda więc na to, że chociaż MZDiT zakazać z góry nie może, to reklamodawca może mieć problem, żeby uzyskać od niego zgodę na reklamę w pasie drogowym. O ile w ogóle mu na tej zgodzie zależy. W dwóch wspomnianych przypadkach kwestiami formalnymi się najwyraźniej specjalnie nie przejmował, stawiając reklamy „na dziko”. (PW)


Facebook
YouTube
RSS