USC POPÓW SZKOŁA W KAMYKU
IMPREZA. Takie pożegnania po 9 latach nauki powoli odchodzą w przeszłość. Komers, w którym wzięli udział trzecioklasiści z klas gimnazjalnych z Kamyka, odbył się tu w takiej formie przedostatni raz
Kończący szkołę spotkali się w tym razem w gościnnej restauracji w Kamyku, a jednym z gości specjalnych był u nich burmistrz Jerzy Zakrzewski.
– Gospodarzami uroczystości byli Ewa Kulesza i Dawid Małota z klasy IIIa, którzy powitali zaproszonych gości – dyrekcję, nauczycieli, pracowników administracji i obsługi oraz rodziców, którzy z wysokości galerii obserwowali całe wydarzenie – relacjonuje Zbigniew Szpruta ze szkołý w Kamyku.
Rozpoczęto dość oficjalnie, bo hymnem i przemówieniami – w tym zwłaszcza dyrektor Haliny Wróbel. Potem wręczono świadectwa szkolne – do tych najlepszych dołączając okolicznościowe upominki. Warto tu zaznaczyć, że najwyższą średnią, 5,52, wyróżnił się wśród uczniów Łukasz Zieliński. Podziękowania powędrowały też w drugą stronę – od uczniów dla nauczycieli.
– Dawid Małota i Dominik Zawada wręczali uczącym ich paniom kwiaty na kolanach. Ta piękna i symboliczna scena długo pozostanie w pamięci gości – podkreśla Szpruta. Dla absolwentów mały program przygotowali też zaproszeni uczniowie młodszej klasy. To im odchodzący ze szkoły powierzyli szkolny sztandar – a od razu też zaprzysiężono skład nowego pocztu sztandarowego. Potem było już nieco mniej oficjalnie. O ile można się tak wyrazić na temat pierwszego tańca balu. Tym był oczywiście polonez. A potem – dyskoteka. I długa wspólna zabawa. (jar)



Facebook
YouTube
RSS