EPIDEMIA. Choć jest szansa, że tempo rozwoju epidemii uda się opanować i liczba zachorowań zmaleje, walka z koronawirusem potrwa znacznie dłużej, niż być może wielu dziś sądzi. Minister zdrowia powiedział w tym tygodniu na antenie RMF FM, że ograniczeń należy się spodziewać także w wakacje
Niestety nic nie wskazuje na to, że koronawirus odpuści ot tak – wraz z nadejściem lata i upałów.
– Nie podejrzewam, by nagle czerwiec, lipiec miał zlikwidować epidemię. Nie ma żadnych danych naukowych, które by powiedziały: epidemia wygaśnie z powodu lata – mówił wczoraj na antenie RMF FM minister Łukasz Szumowski.
Dalsze borykanie się z ryzykiem zakażeń – nawet wtedy, gdy dzisiejsze surowe ograniczenia zostaną wkrótce nieco poluzowane – czeka nas nie tylko w najbliższych miesiącach, ale zapewne co najmniej przez cały obecny rok. Oczywiście trwanie stanu zagrożenia zmusi do zweryfikowania także wszelkich planów związanych z urlopami, wyjazdami, także z tymi, w których uczestniczą dzieci.
– O takich wakacjach, jak sobie wyobrażamy i jakie mieliśmy do tej pory, możemy zapomnieć – wyraził swą opinię minister Szumowski.
Najpewniej nie będzie więc w tym roku organizowanych dotąd zawsze kolonii czy obozów dla dzieci. Pod znakiem zapytania stoi możliwość wyjazdów urlopowych. Nie wiadomo jeszcze, w jakim zakresie będzie możliwe przekraczanie granic, jak będzie z dostępnością bazy turystycznej i w jakiej kondycji w ogóle ta branża – tak zależna od swobody przemieszczania się – wyjdzie z obecnego kryzysu.
Smutne to oczywiście wieści, bo na pewno wielu z nas miało choćby skromne nadzieje, że jeszcze sobie ten trudny obecny czas „odbijemy” – i wszystkie straty biorące się z zakazu przemieszczania się odrobimy z nawiązką, gdy tylko nadejdzie lato. Cóż. Możliwe jest, że to się nie uda. A przynajmniej – nie w pełni.





Facebook
YouTube
RSS