INWESTYCJA. „Święte prawo własności” jest szanowane w Kłobucku. Choć czasem to trochę opóźnia sprawy, to ratusz nastawia się na szukanie rozwiązań
W Kamyku zabrano się ostatnio za budowę oświetlenia ulicznego na ulicy Tuwima. Ale w pewnym momencie roboty trzeba było przerwać. Zastopował je sprzeciw właścicieli nieruchomości wobec lokalizacji niezbędnej infrastruktury. Zdarza się. Próba rozwiązania konfliktu interesów w terenie ujawniła, że są tu też trochę problemy z dokumentacją. A jej zmiana – wymaga też zmiany wydanego wcześniej pozwolenia na budowę.
Roboty stanęły więc na nieco dłużej, bo powstała potrzeba uzyskania nowego pozwolenia.
O przyczyny pytano na sesji. Wyjaśnienia składał burmistrz.
– Właściciel nieruchomości wstępnie wyraził zgodę, podpisał taki dokument, później jednak okazało się, że nie akceptuje on posadowienia tego słupa w tym terenie. Ma do tego prawo. Musimy rozwiązać to w inny sposób – podał Jerzy Zakrzewski.
To niejedyna sprawa, która wyszła „w praniu” i wpłynęła na wstrzymanie prac budowlanych.
– Powstał problem z posadowieniem zasilającego kabla energetycznego. Biegnie on w terenie w troszkę innym miejscu, niż powinien. A posadowienie słupa oświetleniowego też jest uzależnione od odległość od tego kabla – dodał burmistrz.
– To są tego typu przypadki, jakie wynikają już w trakcie realizacji inwestycji, a nie w trakcie projektowania – uzupełnił.(jar)



Facebook
YouTube
RSS