KMP CZ
ROZBÓJ. Z ustaleń policji wynika, że pod jedną z kamienic w centrum miasta 36-latek pobił i okradł częstochowianina, a gdy ten uciekł na klatkę schodową, 44-letnia kobieta podająca się za policjantkę przekonywała go otwarcia drzwi. – Oboje są recydywistami – informuje komenda miejska
Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie. Wtedy to oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie odebrał zgłoszenie o ataku na jednego z mieszkańców w centrum miasta.
– Jak ustalili policjanci, do idącego chodnikiem pokrzywdzonego miał podejść mężczyzna i zaoferować sprzedaż jakiś drobiazgów. Zgłaszający nie był jednak zainteresowany ich kupnem – informuje Marta Ladowska, rzecznik prasowy KMP w Częstochowie.
„Handlujący” nie dał jednak za wygraną. Dopadł mieszkańca stojącego już pod drzwiami swojej kamienicy. Pobił go, zabrał mu pieniądze, dokumenty i telefon.
– Pokrzywdzony zdołał uciec na klatkę schodową, a wtedy znajoma napastnika, podając się za policjantkę, chciała go nakłonić do otwarcia drzwi. Jej plan pokrzyżowała policja, która przyjechała na miejsce – podaje Marta Ladowska.
Wspólnicy zostali zatrzymani przez policjantów z komisariatu I. W prokuraturze przedstawiono 44-latce zarzuty podszywania się pod funkcjonariusza publicznego. A ponieważ kompan zdołał przekazać jej wszystkie łupy, kobieta odpowie również za paserstwo. Mężczyzna natomiast usłyszał zarzut dokonania rozboju.
– Z ustaleń śledczych wynika, że to nie pierwszy konflikt tej pary z prawem. Oboje są recydywistami. Za popełnione czyny znów mogą trafić za kratki – podkreśla rzecznik częstochowskiej komendy. (PW)


Facebook
YouTube
RSS