Najnowsze wyniki sondażowe nie pozostawiają złudzeń: PiS popiera coraz więcej Polaków. Totalna opozycja, mimo nagłaśniania kolejnych „końców demokracji”, ma łącznie o kilkanaście punktów procentowych mniej
Według CBOS-u gdyby wybory odbyły się teraz, PiS dostałby poparcie 42% wyborców. Dryga w sondażu PO ma ponad dwa razy mniej – 20%. Jednocyfrowe poparcie mają pozostałe ugrupowania. Dwa z nich znalazłyby się jeszcze w parlamencie: Kukiz’15 z głosami 8% Polaków i Nowoczesna, którą popiera 6% obywateli. Reszta musiałaby się pożegnać z poselskimi miejscami i dietami. PSL i SLD znalazły się pod progiem wyborczym z poparciem 4%, z kolei po 2% popiera dwie w lustrzany sposób skrajne wobec siebie partie: Wolność (Korwin-Mikkego) i Razem.
Co szczególnie rzuca się w oczy, o ile PiS-owi rośnie i ugrupowanie to jest coraz mocniejsze – tym razem ma o 4 punkty procentowe więcej niż w lipcu – o tyle spada poparcie dla PO, w ciągu miesiąca o 2 punkty procentowe.
Wysoka jest też deklarowana frekwencja. 69% sondowanych zadeklarowało pójście na wybory. (opr. jar)




Facebook
YouTube
RSS