ARCH.
PROBLEM. Ginekolog, który po pijanemu pełnił dyżur w lublinieckim szpitalu powiatowym, nie pozostał bezkarny. Sprawdziliśmy: dostał… 700 zł grzywny. Medyk włosów z głowy raczej nie będzie rwał – to tyle, ile specjaliści w tej dziedzinie biorą za przyjęcie kilku pacjentek podczas prywatnej wizyty
Jak informowaliśmy w minionym tygodniu, prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko 65-letniemu lekarzowi z lublinieckiego szpitala powiatowego, który w lutym pełnił dyżur, mając w organizmie 1,6 promila alkoholu. Prowadzono je w kierunku spowodowania przez medyka zagrożenia dla życia i zdrowia pacjentów. Czyn taki zagrożony jest karą do trzech lat pozbawienia wolności. Ostatecznie jednak śledczy nie znaleźli dowodów, że lekarz swoim zachowaniem spowodował bezpośrednie zagrożenie dla pacjentów. Policja skierowała jednak do sądu wniosek o ukaranie lekarza z kodeksu wykroczeń – za podjęcie czynności zawodowych pod wpływem alkoholu. Grozi za to grzywna. I taką też – w wysokości 700 zł – ukarany został ginekolog.
Przypomnijmy: do zatrzymania lekarza doszło 5 lutego bieżącego roku. Tego dnia po południu policjanci otrzymali zgłoszenie, że w lublinieckim szpitalu powiatowym na izbie przyjęć dyżur pełni pijany ginekolog. Zachowanie medyka wzbudziło podejrzenia jednej z pacjentek, która nie mogąc porozumieć z lekarzem, powiadomiła policję. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, lekarz miał m.in. odnosić się do pacjentki w sposób niekulturalny. – Mundurowi zastali w gabinecie 65-letniego lekarza, który sprawiał wrażenie, że może znajdować się pod wpływem alkoholu – relacjonowała aspirant sztabowy Iwona Ochman, oficer prasowy lublinieckiej komendy policji. – Przeprowadzone przez mundurowych badanie trzeźwości wykazało w jego organizmie 1,6 promila alkoholu. (as)


Facebook
YouTube
RSS