Kłobuck, Krzepice

Dni Kłobucka i Krzepic – co z nimi w tym roku?

Dni Kłobucka niemal na pewno nie będzie, choć „na papierze” takiej decyzji jeszcze nie ma. JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Dni Kłobucka i Krzepic – co z nimi w tym roku?

EPIDEMIA. Późna wiosna i lato to czas organizowania dni miast – dużych imprez masowych z udziałem wielu mieszkańców. W tym roku wiosna i lato nie będą jednak takie, jak co roku. Co z Dniami Kłobucka? Co z Dniami Jakubowymi w Krzepicach?

Wiele miast informuje już oficjalnie, że tegoroczne imprezy o charakterze dni miast zostają odwołane. W bliskiej okolicy już w końcu marca oficjalnie odwołano cieszące się sporym zainteresowaniem w regionie z racji koncertów świetnych artystów Dni Działoszyna. Sto tysięcy, które Działoszyn miał wydać na tę miejską imprezę, pójdzie, jak zadeklarowano, na wieluńską służbę zdrowia, z której opieki korzystają też mieszkańcy. Nieco dalej od nas dni miasta odwołał też Myszków. I tu z intencją, by środki, które by na to poszły, przekazać na walkę z koronawirusem. A jak jest u nas?

Nie będzie Dni Kłobucka
Podobnie priorytety widzi się dziś w Kłobucku. Podejmowane są tu kolejne działania na rzecz wsparcia walki z koronawirusem i takie, które mogą wpływać na położenie finansowe mieszkańców w tym trudnym dla wszystkich okresie. Krótko mówiąc: są inne wydatki – ważniejsze i bardziej pilne niż te na miejską imprezę.
– Raczej na pewno wszystko zmierza ku temu, by w związku z obecną sytuacją, o której wszyscy wiemy, w tym roku odwołać Dni Kłobucka. Pozostają do załatwienia kwestie związane z umowami związanymi z tą imprezą. Ale raczej decyzję o odwołaniu Dni Kłobucka można już prawie uważać za podjętą. Oczywiście oficjalnie ogłosimy, gdy już decyzja ta zapadnie formalnie – mówi nam burmistrz Kłobucka Jerzy Zakrzewski.
Burmistrz dodaje, że w obecnych okolicznościach liczy się zdrowie mieszkańców i potrzeba uniknięcia wszelkiego niepotrzebnego ryzyka rozwoju epidemii. W takich warunkach byłoby też pytanie o ekonomiczny sens organizowania imprezy dla – prawdopodobnie – garstki mieszkańców, która by się na przyjście na rynek zdecydowała. Są teraz znacznie ważniejsze wydatki. Zresztą nie wiadomo, w jakim stanie przedłużająca się walka z epidemią może postawić finanse nie tylko Kłobucka – każdego z samorządów. Miasto działa tu więc słusznie, rozważnie. Dni miasta spokojnie mogą poczekać na lepsze czasy.

Co z Jarmarkiem Jakubowym?
Najpierw nieoficjalnie – choć z wiarygodnego źródła – dowiedzieliśmy się, że dyskusja na temat tego, co zrobić z tegorocznymi dniami Krzepic, odbędzie się lada dzień. Chwilę później rozmawialiśmy o tym z burmistrzem.
– Radzimy nad tym na bieżąco, bo z jednej strony wiele wskazuje, że w planowanym terminie nie uda się tego święta miasta zorganizować, z powodów, które wszyscy znamy. Możliwe, że do tego czasu będą nadal obowiązywać ograniczenia, które na organizację Dni Jakubowych nie pozwolą. Jednocześnie mamy już podpisane wcześniej umowy i jeśli przyjdzie Dni Jakubowe odwołać, pozostanie do rozwiązania i ta kwestia – mówi nam Krystian Kotynia.
I Krzepice ponoszą teraz koszty walki z epidemią i zapobiegania jej skutkom. I tu szczególnie liczy się teraz każdy grosz.
– Środki, które mamy „zabukowane” na Dni Jakubowe, teraz mogą być bardzo potrzebne na inne pilne potrzeby. Bierzemy to mocno pod uwagę. Byłoby idealnie, gdyby warunki epidemiologiczne pozwoliły na zorganizowanie tego pięknego miejskiego święta, ale musimy podchodzić do tego realistycznie. W poniedziałek będziemy też dyskutować w ramach komisji. Najprawdopodobniej zapadnie decyzja o odwołaniu tegorocznych Dni Jakubowych – mówi burmistrz Krzepic Krystian Kotynia.
Tu rzeczywiście mają trochę więcej czasu, bo impreza planowo odbywa się w lipcu. Ale decyzji nie będą odkładać w nieskończoność. Walka z koronairusem mobilizuje wszystkich i każe odkładać część spraw na potem. Kultura jest dziś tą sferą działalności, która i tak podlega wielu ograniczeniom.

Wszystko w zawieszeniu
Warto pamiętać, że dziś nie mamy żadnych oficjalnych danych co do zakresu ograniczeń, które będą obowiązywały w czerwcu, a tym bardziej w lipcu. Niedawno minister zdrowia wyraził opinię, że w tym roku mogą nawet nie udać się wakacyjne wyjazdy kolonijne. A to jednak co innego niż imprezy masowe. Przypomnijmy, że właśnie organizacji imprez masowych zakazano u nas już na samym początku wprowadzania ograniczeń na czas epidemii. Zapewne zakaz takich imprez zostanie zniesiony na końcu. Możliwe, że niezależnie od planów lokalnych i tak żadna impreza nie będzie się mogła odbyć, bo po prostu nie będzie wolno się gromadzić. Miasta słusznie próbują rozwiązać kwestię takich imprez zawczasu. Także i dlatego, by niepotrzebnie nie blokować środków, które przydają się teraz na walkę o zapobieganie skutkom epidemii.
Ofiarą ograniczeń padają zresztą nie tylko dni miast. I nie tylko w Polsce. Wczoraj we Francji odwołano wszelkie wydarzenia z masowym udziałem ludzi aż do połowy wakacji. Przełożono nawet tak słynną imprezę, jak kolarski Tour de France. Wydarzenia sportowe, kulturalne – wszystko albo zmienia termin, albo w ogóle jest odkładane na rok następny. Oby tylko ten następny rok rzeczywiście był bardziej pomyślny.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kłobuck, Krzepice

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Kłobuck, Krzepice

Koncertowo dla pań

Jarosław Jędrysiak20 marca 2023

Inwestują mimo trudnej sytuacji finansowej

Jarosław Jędrysiak3 grudnia 2022

Dostali tysiące na książki

Jarosław Jędrysiak22 listopada 2021

Wyróżnili nauczycieli

Jarosław Jędrysiak30 października 2021

Dni Kłobucka i Dni Jakubowe? Nie w tym roku!

Jarosław Jędrysiak17 maja 2021

Nie wszystkie szkoły dostały na sprzęt

Jarosław Jędrysiak22 listopada 2020