Dankowice

Na koronakryzys reagują lokalnie

Sztab ustalił schemat działania na wypadek potrzeby niesienia pomocy mieszkańcom w sytuacji kryzysowej. Daje też wszystkim możliwość łatwego kontaktu i uzyskania informacji w sytuacji problemowej
Na koronakryzys reagują lokalnie

INICJATYWA. Sytuacja epidemiologiczna w kraju nie nastraja pozytywnie. Wiele osób coraz bardziej gubi się w gąszczu licznych zaleceń, nakazów i zakazów z tym związanych. Jednym z takich wyzwań są utrudnienia związane z załamaniem systemu ochrony zdrowia, ale i nie tylko. Jesteśmy pełni obaw i lęku o przyszłość. Czasem dobre słowo, sąsiedzka pomoc i zwykła, ludzka życzliwość mogą zdziałać cuda. Tym bardziej teraz, gdy na wielu płaszczyznach panuje organizacyjny chaos – mówią przedstawiciele sołectwa Dankowice

Słuszna ocena stanu obecnego i wola działania – to podstawa tego, co dzieje się w Dankowicach. Aby lokalnie radzić sobie lepiej z koronawirusowym kryzysem, aby móc reagować na lokalne potrzeby, w sołectwie powołano Sołecki Sztab Kryzysowy. To rzecz niezwykła nawet w skali kraju. Jak podkreślają dankowiczanie, nikt ich do tego nie namawiał, nikt nie podsuwał gotowych rozwiązań. Po prostu wyszli z założenia, że jest to ostatni dzwonek, aby podzielić zadania, zmobilizować zespół, sprawdzić sprzęt i możliwości. Wszystkie procedury opracowali sami, aby w obliczu różnych zagrożeń móc je właściwie rozpoznawać i na nie reagować.
Po co taki sztab w sołectwie?
W Dankowicach wiele osób nie ma wątpliwości, że działanie na lokalnym poziomie się przyda. Inicjatywa wyszła od sołtyski Magdaleny Zalewskiej.
– Pomyślałam, że skoro epidemia przybiera na sile, a w moim sołectwie jest coraz więcej zakażeń, musimy działać. Nie możemy czekać, aż zachoruje cała wieś, aż zostaniemy odcięci od świata. W Dankowicach mieszka dużo starszych, samotnych ludzi. Kilkanaście osób dzwoniło do mnie z pytaniami: „co z nami będzie? kto nam zrobi zakupy, kiedy naprawdę będziemy tego potrzebować? czy o nas będzie ktoś pamiętał, jak spotka nas najgorsze – jakaś choroba czy np. niemożność samodzielnego wykupienia leków?” – relacjonuje sołtys Zalewska.
To garść zwykłych, przyziemnych, życiowych problemów, które dziś mogą spotkać każdego. I każdy chyba spotkał się już z przypadkiem, gdy nagle koronawirus lub decyzje podejmowane przez władze w związku z epidemią pozostawiły kogoś w sytuacji bez wyjścia. Takim osobom warto pomóc. A działanie zorganizowane zawsze jest wtedy lepsze niż działanie „z przypadku”.
Gotowi na alarm
Tu, w Dankowicach, zrobili spotkanie w świetlicy z udziałem przedstawicieli wsi, straży pożarnej, służb mundurowych, osób mających z racji pracy pojęcie o zarządzaniu kryzysowym. I opracowali plan działania.
– Na wstępie założyliśmy bardzo czarny scenariusz. Wyszliśmy z założenia, że lepiej przygotować się na najtrudniejsze okoliczności. Mamy opracowany schemat organizacyjny. Mieszkańcy Dankowic otrzymali zapisane w materiałach informacyjnych dwa numery telefonu: do pani sołtys i do druha naczelnika naszej OSP. Jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy czy też konkretnej informacji, będzie mógł zadzwonić pod jeden z podanych numerów. Te dwie osoby będą wiedziały, co dalej zrobić, kogo poinformować. W naszym sztabie każdy ma swojego zastępcę – na wypadek choroby i niedyspozycji. To wszystko musi działać sprawnie. Tutaj nie może być miejsca na opieszałość i długie zastanawianie – mówi Karol Kluba, aktywny mieszkaniec Dankowic, a zawodowo oficer Państwowej Straży Pożarnej.
Pomogą sąsiadom
Nikt tu też nie próbuje wymyślić koła na nowo. Komunikacja z mieszkańcami odbywa się przez internet, choć przygotowano też ulotki, które każdy dostał do skrzynki. – Z tą wyjątkową sołecką grupą reagowania współpracują mieszkańcy Dankowic lub osoby pochodzące z tej miejscowości, które zawodowo związane są z medycyną (lekarze, pielęgniarki, farmaceuci) oraz doświadczeni w zarządzaniu przedstawiciele służb mundurowych (wojsko, policja). W większości tych osób nie ma już w Dankowicach, ale noszą je głęboko w sercu i wiemy, że możemy na nich liczyć. Nawet zdalnie – mówi Magdalena Zalewska.
Dankowicki sztab sołecki ma też kontakt z GOPS-em. To formalna instytucja zdolna nieść pomoc także w obecnym położeniu. No i jest też gotowość monitorowania sytuacji. Reagowania, ale i dopasowywania planów do potrzeb – według zdobywanego doświadczenia. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dankowice

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Dankowice

Terapia zajęciowa już od dekady

Jarosław Jędrysiak29 lutego 2024

Woda zalewa drogę i posesje mieszkańców

Jarosław Jędrysiak5 lutego 2024

Ekologiczne warsztaty dla pokoleń

Jarosław Jędrysiak27 listopada 2023

Włączali myślenie – w trosce o cyberbezpieczeństwo

Jarosław Jędrysiak28 czerwca 2023

O bezpieczeństwie w Dankowicach

Jarosław Jędrysiak23 kwietnia 2023

Dankowice w filmowym dokumencie

Jarosław Jędrysiak21 listopada 2022