Wywiad

Spalarnia przy Długosza – wojna polityczna czy realny problem?

Miejsce, w którym planowane jest powstanie zakładu, to od lat tereny przemysłowe. ARCH.
Spalarnia przy Długosza – wojna polityczna czy realny problem?

Rozmowa z Jerzym Zakrzewskim, burmistrzem Kłobucka

„Gazeta Kłobucka”: Czy to prawda, że w niedługim czasie przy ul. Długosza powstanie spalarnia odpadów?
Jerzy Zakrzewski: Z dokumentacji przedstawionej przez inwestora wynika, że powstanie spalarni nie jest planowane na terenie naszej gminy.
 
GK: W opinii publicznej pojawiła się informacja, że chce pan wydać pozwolenie dla właśnie takiej inwestycji.
J.Z.: Po pierwsze, gmina nie wydaje pozwolenia na budowę, tylko warunki zabudowy zgodne z przeznaczeniem terenów, na których ma ona powstać. Pozwolenie na budowę wydaje starostwo powiatowe. Po drugie, na wniosek mieszkańców zawiesiłem wydanie warunków zabudowy dla tej inwestycji. Możemy też odmówić jego wydania, co może narazić nas na ewentualne koszty sądowe, a finalnie i tak wyda je za nas inna instytucja, bo dopuszcza to prawo.
 
GK: To skąd ta nagonka właśnie na urząd gminy?
J.Z.: Łatwo zgadnąć, kto stoi za tym całym zamieszaniem i przedstawianiem sytuacji z użyciem manipulacjami. To grupa moich przeciwników, za którymi stoi lobby kilku przedsiębiorców, choć wiedzą oni doskonale, jakie narzędzia i możliwości prawne ma gmina. Zwłaszcza architekci powinni to wiedzieć.
 
GK: Zarzuca się panu brak większego doinformowania mieszkańców.
J.Z.: Informacja o inwestycji pojawiła się na stronie internetowej, w BIP, na tablicach ogłoszeń osiedla nr 8, wiedzieli też o niej wszyscy radni i nie zgłaszali żadnego niepokoju. A to oni są przecież przedstawicielami swoich wyborców. Poza tym pomimo sprzeciwu mieszkańców opinia i tak zostałaby wydana, tylko z adnotacją, że taki sprzeciw się pojawił. To tylko przeciąganie sprawy w czasie i narażanie budżetu na koszty procesowe.
 
GK: A decyzja środowiskowa wydana przez gminę – też nie mogła zatrzymać tej inwestycji?
J.Z.: Chciałem podkreślić raz jeszcze: wszystkie instytucje, tj. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Powiatowy Inspektorat Sanitarny oraz Wody Polskie, wydały pozytywne opinie środowiskowe na działalność tej inwestycji. Proszę mi więc powiedzieć, na jakiej podstawie prawnej gmina decyzji środowiskowej miałaby nie wydać, skoro przedsiębiorca uzyskał wymagane zgody od wszystkich instytucji odpowiedzialnych za kwestie hałasu i zanieczyszczenia, których wymagania są naprawdę bardzo restrykcyjne dla środowiska, a co dopiero dla ludzi. Poza tym firma ta dzierżawi teren od podmiotu prywatnego – nie od gminy. Nie powstaje na terenie gminnym.
 
GK: Kto konkretnie jest właścicielem terenu?
J.Z.: Miejska Spółdzielnia Zaopatrzenia i Zbytu w Kłobucku, która w każdej chwili może wypowiedzieć przedsiębiorcy umowę – i to kończy temat. Natomiast faktem jest, że na tym terenie od lat działa kilka firm o podobnym profilu działalności i nikomu to nie przeszkadza. W Studium Planu Zagospodarowania Przestrzennego jest on przeznaczony właśnie pod działalność przemysłową.
 
GK: Na bazie obecnego studium można zmienić i uchwalić plan, który jasno będzie określał, kto może prowadzić na tym terenie działalność, a kto nie może.
J.Z.: Uchwalenie Planu Zagospodarowania Przestrzennego uporządkuje i ujednolici kwestie tego terenu, ale póki co działa na nim kilka naszych, lokalnych firm, które po wygaśnięciu koncesji będą miały trudności, aby je wznowić. Natomiast podkreślam: prawo jasno precyzuje, komu można wydać warunki zabudowy, a komu nie.
 
GK: Jest pan za powstaniem tego typu inwestycji?
J.Z.: Gdyby to gmina miała wydzierżawić ten teren, tobym tego nie zrobił. Uważam, że jeśli to miałaby być spalarnia – choć póki co przedsiębiorca temu zaprzecza – to powinna znajdować się za miastem. Jeśli natomiast będzie to profil działalności opisywanej przez firmę, to powstanie ona na terenie, gdzie działa już kilka takich firm. Poza tym kilka domów dalej mieszka moja bardzo bliska rodzina. Uważa pani, że zależałoby mi, żeby taka działalność powstała w pobliżu?
 
GK: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Magdalena Kurzak

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wywiad

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Wywiad

Zna Pan już swoich konkurentów? Nie znam, a plotkami się nie zajmuję

Magdalena Kurzak11 lutego 2024

Kłobuck nadal jest dla mnie najważniejszy

Magdalena Kurzak10 kwietnia 2023

„Mam poczucie ogromnej krzywdy”

Magdalena Kurzak15 czerwca 2022

Co się stało z kłobuckimi inwestycjami?

Jarosław Jędrysiak28 września 2021

„W życiu wszystko dzieje się po coś”

Redakcja29 listopada 2020

„Podobno dorobił się pan na urzędzie”

Redakcja23 maja 2020