Prosta, szeroka droga. Kawałek od zjazdu z autostrady. W zasadzie trudno się dziwić, że niejeden kierowca ignoruje ograniczenie prędkości. I wpada. Bo w Gruszewni już od dość dawna jest ograniczenie do 50 km/h
Przykładów przyłapania na zbyt szybkiej jeździe w Gruszewni jest już wiele. Policja informowała o podobnych niejednokrotnie. Ostatni przypadek był w miniony czwartek, 18 sierpnia.
Kilka minut przed godziną 20.00 policjanci z kłobuckiej drogówki zatrzymali do kontroli 27-letniego kierowcę bmw, mieszkańca gminy Opatów, który jechał ulicą Kłobucką w Gruszewni o 58 km/h za szybko. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące, a dodatkowo mundurowi ukarali go mandatem karnym w kwocie 1,5 tysiąca złotych. Na jego „konto” trafiło również 10 punktów karnych – referuje p.o. rzecznika kłobuckiej policji, asp. Kamil Raczyński.
Dlaczego policja tak często kontroluje prędkość w Gruszewni? Chcą tego mieszkańcy. – Ulica Kłobucka w Gruszewni jest miejscem, które często jest oznaczane przez mieszkańców na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa jako miejsce, po którym kierowcy poruszają się z nadmierną prędkością – podaje Raczyński. Na tej mapie każdy może zgłosić problem do rozwiązania dla policji. Wielu zgłasza więc też zbyt dużą prędkość. Tak już jest, że kierowca chce szybciej, a ludzie mieszkający przy drodze – nie życzą sobie wysokich prędkości. Stąd znaki. A potem ich egzekwowanie przez policję. (jar)



Facebook
YouTube
RSS