Rozmowa z Łukaszem Skwarą, właścicielem drużyny Antra, zwycięzcy Amatorskiej Ligii Halowej Piłki Nożnej w Kłobucku
„Gazeta Kłobucka”: Który to już sezon dla pana zespołu?
Łukasz Skwara: Trzeci.
GK: Niezmiennie w tym samym składzie?
Ł.S.: Niestety nie. Obecnie ze starego składu została tylko jedna osoba w drużynie – Michał Strzelczyk.
GK: Początki Antry były dość słabe. Przypuszczał pan, że zajedziecie tak wysoko?
Ł.S.: Rzeczywiście w pierwszym sezonie zajęliśmy 10. miejsce. Rok później awansowaliśmy o dwa oczka, no i w tym roku w końcu się udało, jesteśmy pierwsi. Na początku rozgrywek trudno jest jednak cokolwiek przewidywać, bo sport jest nieobliczalny. Każdy zawodnik wychodzi na boisko, aby wygrywać, nie zawsze jednak to się udaje. Porażki nauczyliśmy się przyjmować z pokorą i wyciągać z nich wnioski. Dużą zasługą naszego tegorocznego zwycięstwa jest z pewnością Marcin Nowak, który pomógł mi stworzyć tę drużynę, zapraszając do niej kluczowych zawodników.
GK: No, i macie w swoim zespole dwóch strzelców na podium.
Ł.S.: To prawda. Cezary Tomziński, który został królem strzelców, i Michał Strzelczyk, który zajął 3. miejsce spośród zawodników kilkunastu zespołów uczestniczących w rozgrywkach.
GK: Skąd pomysł utworzenia własnej drużyny piłkarskiej, w dodatku amatorskiej?
Ł.S.: Z pasji do piłki nożnej (uśmiech). W 1999 roku razem z Marcinem Nowakiem, Grzegorzem Gworysem i kilkoma innymi osobami tworzyłem Amatora Golce. To były moje początki, później już nie rozstawałem się z piłką. Początki Antry sięgają natomiast powstania kłobuckiego orlika. To tutaj tak naprawdę wszystko się zaczęło, tu poznałem ludzi, z którymi stworzyliśmy później drużynę, a ponieważ od zawsze lubiłem rywalizację, zapoczątkowało to rozgrywki. W kłobuckiej amatorskiej lidze nie ma trenerów. Każdy zawodnik ma swoje doświadczenie piłkarskie i bierze udział w rozgrywkach dobrowolnie, bo po prostu to lubi.
GK: No właśnie. W amatorskiej halówce wiek nie ma znaczenia, i to jest chyba fajne.
Ł.S.: Dokładnie tak, nasz zespół w większości stanowią studenci, ale nie brakuje też zawodników w starszym wieku. Podobnie jest w pozostałych drużynach.
GK: Grał pan w tym sezonie ze swoją drużyną?
Ł.S.: W tym sezonie nie. Kontuzja stawu skokowego wykluczyła mnie z rozgrywek na dość długi czas. Bardzo chciałem zagrać w ostatnim meczu, ale uznałem, że lepiej nie psuć tego, co tak dobrze działa.
GK: Dziękujemy za rozmowę.



Facebook
YouTube
RSS