Humor

Satyra nie tylko polityczna. Pisze Konrad Ziębicki

Satyra nie tylko polityczna. Pisze Konrad Ziębicki


W starej destylarni znaleziono rtęć. Rtęć też była stara, tak jak stara jest destylarnia . Niestety w destylarni oprócz rtęci znaleziono również całą szafę niezabezpieczonych środków chemicznych po starej destylarni. Wszystko miał odnaleźć na miejscu starszy człowiek, który pamięta jeszcze czasy, kiedy destylarnia nie była stara. To nie spodobało się jednemu z wynajmujących starą destylarnię. Postanowił po naszej publikacji wtargnąć na teren naszej redakcji i postraszyć nas policją. Próbował nawet wymusić ujawnienie autora zdjęć rtęci na terenie starej destylarni. Po krótkiej wymianie zdań w nieco mocniejszym tonie wynajmujący teren po starej destylarni odjechał w stronę destylarni w poszukiwaniu rtęci ze zdjęć.


Policja z Kłobucka podobno wykręca ręce. Nie, nie swoje, tylko podobno rowerzystom wykręca. Zgłosił się do naszej redakcji mieszkaniec, który przemieszczał się po gminie po nieistniejących ścieżkach rowerowych – rowerem właśnie. Policjanci przemieszczający się również po gminie, ale bez rowerów, a radiowozem, zauważyli dziwnie poruszającego się mężczyznę. Dziwne zachowanie policjanci tłumaczą tym, że kierowca roweru, wjeżdżając na pasy, rozglądał się a to raz w lewo, a to raz w prawo i znów w lewo, a powinien głównie patrzeć na wprost. Wszystko odbyło się w Ostrowach nad naszą powiatową Okszą. Stróże prawa postanowili faceta z roweru zdjąć i przebadać alkomatem. A że ten miał do wszystkiego, co się dmucha, wstręt – odmówił. Policjanci, nie dowierzając, że można mieć wstręt do dmuchania, postanowili zastosować metodę „na Błaszczaka” – czyli wykręcali kierującemu raz jedną rękę, a raz drugą, krzyżując je na wysokości łokci. Kiedy facet zaczynał krzyczeć, oni szybko przystawiali mu alkomat do ust, aby ten krzyczał wprost w ustnik. Jednak był trzeźwy.


To już pewne. Towarzysz Wałęga Tomasz będzie startował w swojej gminie na swoje wymarzone stanowisko. Wcześniej pan Tomasz znany był głównie z działalności sportowej, teraz jednak postawił na muzykę. Początkowo nie- śmiało zaczynał jako konferansjer „Reggae jak Malina”, zajęcie to jednak porzucił i samodzielnie postanowił w Kłobucku koncerty organizować i prowadzić. Wokół kolegi towarzysza powoli zbierają się fani opcji politycznej, którą reprezentuje. A że opcja polityczna towarzysza jest obecnie poza krajowymi sondażami, to kolega towarzysz organizuje koncerty, aby budować poczucie, że tych z sercem po lewej stronie jest dużo więcej niż ich jest. Tak więc, po pierwszym w tej kadencji koncercie, nadszedł czas na drugi. Do wyborów będą jeszcze ze cztery. No i fajnie.


Jesteśmy teraz w Popowie. A w Popowie będą w i e r c i ć nową studnię. I to nie dla jakichś pielgrzymów z Działoszyna czy Pajęczna, podróżujących na Jasną Górę, a dla swoich. Wcześniej już jedną wywiercili, ale teraz mają tam problemy z tą, która jest w południowej części gminy. Dlatego wójt zdecydował o tym, że wywierci studnię w północnej części Popowa. Jak to się nie sprawdzi, to pojadą na zachód wiercić, a w takiej absolutnej ostateczności tuż po zachodzie będą wiercili na wschodzie. W Popowie to zawsze woda jakoś lepiej smakowała.


Darmowe przedszkola dla dzieci z Wręczycy. N o tak! To nie jest żadna pomyłka, a nowy pomysł wójta na nową reelekcję i spotęgowanie efektu programu 500+. Wójt jest przekonany, że darmowe przedszkola to będzie w regionie hit i wykończy finansowo premier Szydło i prezesa Kaczyńskiego poprzez maksymalne spotęgowanie wypłat z programu 500+. W ten sposób ma się udać zablokować rząd w zmianach ustawy samorządowej, ograniczającej kadencję wójtów jedynie do dwóch. Aby jeszcze bardziej spotęgować efekt domina, wójt, oprócz darmowych przedszkoli, chce wynająć remizę w Kalei i zorganizować tam bezpłatną porodówkę. Podobno pierwsze ochotniczki już są. Gmina będzie też dopłacać do in vitro i rozpocznie badania nad lekiem potęgującym popęd seksualny u mężczyzn w wieku powyżej 60 roku życia. To się nazywa polityka prorodzinna.


W Pankach bez zmian. Zawzięta opozycja pozaparlamentarna na czele z redaktorem lokalnie działającej gazety do tej pory dochodzi do siebie po referendum. Jarek to teraz oprócz wójta nienawidzi też mieszkańców, którzy nie chcieli pójść na referendum i odwołać ulubieńca Antoniny. Sama Antonina i jej matka Antonia nie są zdziwione obrotem sytuacji, bo od początku były pewne, że inwestują w większego… pewniaka w referendum. Jako pierwsza natomiast pogratulować przegranej, ale jednak wygranej, zadzwoniła do wójta nie Antonina – tylko jej matka Antonia. Na koniec podobno rzuciła do wójta Bogdana: „Jednego Jarka w naszym kraju już mamy i to nam wystarczy!”.

Oprac. Konrad Ziębicki

P.S
Z naszej cotygodniowej kroniki jeszcze nie kryminalnej, ale blisko. Pani Danusia, co jest w magistracie miejskim przewodniczącą rady, dowiedziała się, że teraz już nie będzie o Januszu Soluchu – a o niej. Ucieszona z tego faktu, założyła sobie konto na Fejsbuku. Przewodnicząca chce bowiem być na bieżąco z internetem. Jest i „słitfocia” z zalotnym uśmiechem drapieżnej kocicy i podpis: „To ja, Danka”. W rubryce „funkcja” pani Danusia ma wpisane: „Nie zależy mi na tym”. W rubryce „poprzednie stanowiska”: „Przed kioskiem Ruchu, koło poczty i w sklepie rybnym na 11 Listopada”. Ale najciekawsze znaleźliśmy w rubryce o nazwie „Skype”: „Nie mam. Jak się spotkamy, to założymy”. Teraz jeszcze o naszym ulubionym – bo jedynym – staroście. Starosta nadal jest na nas obrażony bo chciałby być w każdym wydaniu gazety, na każdej stronie nieparzystej, prawie tak samo jak burmistrz Zakrzewski, a jest tylko czasami i to jeszcze na parzystej, której nie lubi. Ostatnio podczas spotkania „fejs tu fejs” pan starosta wyznał nam jednak, że znalazł już sobie inną, jedynie obiektywną gazetę w której bywa każdego tygodnia i to piękny, uśmiechnięty, rześki – jak malowany. Cieszmy się razem z panem starostą i jego ulubioną gazetą.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Humor

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 514 786 400

Więcej w Humor

Satyra nie tylko polityczna

Marcin Syguda3 stycznia 2023

Satyra nie tylko polityczna

Marcin Syguda13 grudnia 2022

Satyra nie tylko polityczna

Marcin Syguda4 grudnia 2022

Satyra nie tylko polityczna

Marcin Syguda27 listopada 2022

Satyra nie tylko polityczna

Marcin Syguda13 listopada 2022

Satyra nie tylko polityczna

Redakcja25 maja 2022