
W poniedziałek późnym wieczorem w miejscowości Wilkowiecko na ulicy Mickiewicza patrol prewencji zatrzymał do kontroli kierującego toyotą. Niestety podczas przeprowadzonego badania stanu trzeźwości okazało się, że 48-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego miał w organizmie ponad 4 promile alkoholu. Kierujący upierał się, że wypił tylko lampkę wina, białego, dzień wcześniej wieczorem. Przyparty przez policję do muru przyznał po kilku minutach, że jednak lampką wina to on popił 1,5 litra wódki, ale tylko dlatego, że wódka była ciepła, a on pije zawsze zimną. Z Zimnej Wody był kierujący.

W Kłobucku jest coraz mniej płacących za śmieci, a coraz więcej śmieci. Już nie raz wspominano na sesjach, że są wahania liczby osób zadeklarowanych jako mieszkańcy w systemie gospodarki śmieciowej. Zapytaliśmy burmistrza Zakrzewskiego, co on sądzi o całej sprawie. Oto odpowiedź, jaką przysłał nam w kopercie przez swojego kierowcę: „Szanowni Państwo, problem jest, ale kto ich nie ma. Śmieci są, a jeśli są, to ktoś je musi posprzątać. Pracujemy nad tym, aby ponadwymiarowe śmieci dopasować do mieszkańca, który je wyrzuca. Wstępnie mamy trop prowadzący do mleczarni w Krzepicach. Tam trop się urywa”. Będziemy śledzili tę sprawę.

W Kłobucku na parkingu za D.H. Merkury stanęła nowa toaleta, która obsługuje i centrum miasta, i targowisko. Nowa toaleta stanęła w miejscu starej toalety. Ta nowa spełnia wszystkie współczesne wymogi. Jest tam np. przewijak dla niemowląt, ponieważ władze miasta spodziewają się, że niemowlęta będą odwiedzały targowisko bardzo często. Istotną informacją jest też to, że nowa toaleta będzie czynna od poniedziałku do piątku od 8. do 16.15 i w soboty od 7. do 14.25. W niedziele będzie czynna tylko na telefon. Każdy, kto zadzwoni, zostanie do toalety wpuszczony przez pracownika gminnego, który do toalety dojedzie z Borowianki w ciągu maksymalnie 35 minut. W niedziele papier toaletowy będzie trzeba mieć ze sobą. Chodzi głównie o koszty.

Okazuje się, że wśród beneficjentów programu 500 plus w gminie Lipie zdarzają się rodzice, którzy zalegają z opłatami na wyżywienie swoich dzieci np. w szkolnych stołówkach. Dziwna sytuacja. A może wcale nie taka dziwna? Jak to jest, że pieniądze na dzieci biorą, a na opłaty za dzieci brakuje? Zapytaliśmy przed szkołą jednego z rodziców, pana Karola, który zalega z opłatami, o to, dlaczego zalega. Oto dlaczego: „Kiedyś żyło się lepiej, bo te pińcet plus było warte więcej niż teraz. A teraz trzeba oszczędzać, aby w ogóle coś zostało, a jak już zostanie, to wtedy zapłacę za wyżywienie”. Dziękujemy za wypowiedź. Okazuje się, że wśród beneficjentów programu 500 plus w gminie Lipie zdarzają się rodzice, którzy zalegają z opłatami na wyżywienie swoich dzieci np. w szkolnych stołówkach. Dziwna sytuacja. A może wcale nie taka dziwna? Jak to jest, że pieniądze na dzieci biorą, a na opłaty za dzieci brakuje? Zapytaliśmy przed szkołą jednego z rodziców, pana Karola, który zalega z opłatami, o to, dlaczego zalega. Oto dlaczego: „Kiedyś żyło się lepiej, bo te pińcet plus było warte więcej niż teraz. A teraz trzeba oszczędzać, aby w ogóle coś zostało, a jak już zostanie, to wtedy zapłacę za wyżywienie”. Dziękujemy za wypowiedź.
Napisał Konrad Ziębicki
Ostatnio kupiliśmy szczepionki na rynku usług zorganizowanych na lewo. Do zakupu doszło na tyłach domu handlowego Maluch. Zaszczepiliśmy się w trójkę plus pies naszego kolegi. Pies zachowuje się jakoś dziwnie, ale może dlatego, że szczepionkę dostał w ogon. Reszta dostała normalnie w ramię. Wzajemnie się obserwujemy.
* Opisywane sytuacje mają charakter wyłącznie humorystyczny.


Facebook
YouTube
RSS